|
 |
|
|
|
|
|
|
|
Trudno jest
rozdzielać imiona
Franciszka i
Klary, te dwa
niezwykłe zjawiska, dwie... legendy świętości (Jan Paweł II). |
|
 |
|
rys. o.
Kazimierz Zdrzałek, OFM |
|
|
|
|
| |
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
"Żywot
św. Klary z Asyżu"
wg Tomasza z Celano,
fragmenty |
| |
|
| |
 |
|
Wieść o
zdarzeniu dotarła zaraz do krewnych, którzy popadłszy w zmartwienie
potępili postępek i decyzję dziewczyny. Zbierają się razem (...).
Próbują grozić przemocą, podstępnymi radami, ponętnymi obietnicami,
byle tylko nakłonić ją do wycofania się z owego stanu upokorzenia,
który nie godził się ze szlachectwem jej rodu (...). Ale ona,
uchwyciwszy się obrusów ołtarza, odkryła głowę z obciętymi włosami
oświadczając, że w żaden sposób nie da się oderwać od służenia
Chrystusowi Panu. |
|
|
| |
|
Po upływie
szesnastu dni od nawrócenia Klary,
Agnieszka [jej
siostra] (...) wyznaje, że [i
ona] pragnie bez zastrzeżeń poświęcić się służbie Bożej.
(...) Spostrzegłszy, że Agnieszka przeniosła się do Klary,
następnego dnia dwunastu rozwścieczonych mężczyzn biegnie do klasztoru
i ukrywając na zewnątrz podstępny plan, udają spokojną wizytę (...).
Jeden z nich, rycerz, brutalnie rzuca się na nią i nie zwracając uwagi
na jej kułaki i kopanie ciągnie ją za włosy, podczas gdy inni chwytają
ją i unoszą za ramiona. (...) I oto nagle ciało Agnieszki leżącej na
ziemi [cudownie] stawia opór. |
|
 |
|
| |
 |
|
Opuściwszy
dom, miasto i rodziców, pośpiesznie udała się do Najświętszej Maryi w
Porcjunkuli, gdzie bracia, którzy czuwali na modlitwie do Boga przed
małym ołtarzykiem, przyjęli Pannę Klarę z zapalonymi pochodniami.
Zaraz tutaj, wyrzekłszy się sromoty Babilonu, wręczyła światu list
rozwodowy (por. Pwt 24,1); tutaj rękoma braci obcięła sobie włosy i
zdjęła na zawsze różnobarwne ozdoby. |
|
|
| |
|
Był w
klasztorze tylko jeden chleb, a już nadeszła godzina posiłku i uczucie
głodu. Święta przywołała szafarkę i kazała jej rozdzielić chleb: jedną
część posłać braciom, a drugą zatrzymać dla sióstr. Z tej drugiej
zachowanej połowy kazała ukroić pięćdziesiąt porcji, według liczny
Ubogich Pań (...). Córka pośpieszyła wykonać rozkaz matki (...). I oto
z łaski Boskiej [cudownie]
ta materia rosła w ręce tej, która ją dzieliła, tak że
wystarczyła dla każdej z sióstr wspólnoty na obfitą porcję. |
|
 |
|
| |
 |
|
Zbliżała się
Niedziela palmowa. Dziewczyna z płonącym sercem udaje się do męża
Bożego [Franciszka], by
go zapytać, co i jak powinna zrobić, bo właśnie zamierza zmienić swoje
życie. Ojciec Franciszek każe jej, żeby w tę uroczystość pięknie
ubrana i ozdobiona poszła po palmę, razem ze wszystkimi, a następnej
nocy "wyjdzie poza obóz" (Hbr 13,13), zamieniając radość świata na
(por. Hi 4,9) opłakiwanie męki Pańskiej. |
|
|
| |
|
Kiedy przez wiele dni [Klara]
walczyła ze śmiercią, wzmagała się wiara i pobożność ludu.
Codziennie też odwiedzali ją liczni kardynałowie i prałaci i czcili ją
jak prawdziwie świętą. Natomiast budzi zdumienie, że chociaż przez
siedemnaście dni nie mogła przyjąć żadnego pokarmu, to jednak Pan
umocnił ją taką siłą, że wszystkich odwiedzających zachęcała do
służenia Chrystusowi. |
|
 |
|
| |
 |
|
Nadeszła
niedziela [Palmowa]. Dziewczyna wchodzi do
kościoła razem z innymi, promieniejąc świątecznym blaskiem wśród
grupy szlachcianek. I oto zdarzyło się, jakby jakiś wróżebny znak,
że kiedy wszystkie inne pośpieszyły wziąć palmę, Klara wstydziła się
i została na swoim miejscu. Wtedy biskup zszedł ze stopni, podszedł
do niej i włożył jej palmę w ręce. |
|
|
| |
|
Wiadomość o
śmierci dziewicy [Klary], łącznie z
opowiadaniem cudownych zdarzeń, natychmiast poruszyła cały lud w
mieście. (...) Następnego dnia (...) wikariusz
Chrystusa wraz z kardynałami przybywa na miejsce i całe miasto kieruje
się do świętego Damiana. (...) Bracia zaczynają oficjum o zmarłych, a
tu nagle Pan papież mówi, że trzeba by odprawić oficjum o dziewicach,
a nie o zmarłych, co wyglądało, jakby chciał ją kanonizować wpierw
zanim jeszcze ciało zostanie pochowane. |
|
 |
|
| |
|